„Nie musiała łamać zakazu matki i schodzić do piwnicy żeby z nim rozmawiać. Do komunikacji wystarczały im myśli.
Okazały się zwinne i cichutkie, a przy tym wytrzymałe. Wcale się nie męczyły, całymi dniami biegały schodami w górę i schodami w dół, przenosząc słowa, obrazy i emocje.
Myśli są jak psy.
Matka nie miała z nimi żadnych szans.” 

Ilona Misztal „Niech tańczą na moim grobie