„Nie musiała łamać zakazu matki i schodzić do piwnicy żeby z nim rozmawiać. Do komunikacji wystarczały im myśli. Okazały się zwinne i cichutkie, a przy tym wytrzymałe. Wcale się nie męczyły, całymi dniami biegały schodami w górę i schodami w dół, przenosząc słowa, obrazy i emocje. Myśli są jak psy. Matka nie miała z nimi żadnych szans.”